wyszukiwanie zaawansowane Znaleziono w Browamatorze: 19

  • 16 zł. 90 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni ! Paski do pomiaru pH zacieru - skala 5.2 do 6.8 - 20 szt Sprawdź pH podczas zacierania - dla dobra enzymów, najlepsze jest środowisko lekko kwaśne (4.5 - 5.8 pH).
    Jeżeli pH zacieru jest wyższe od 6, wskazane jest dokwaszenie zacieru z użyciem słodu zakwaszającego, kwasu mlekowego lub fosforowego.
    Skala: 5.2 - 6.8
    Dokładność: 0, 2 stopnia.
    Opakowanie zawiera 20 pasków.
  • 16 zł. 90 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni !nowość Uniwersalne paski do pomiaru pH zacieru, skala 1 - 12 pH Sprawdź pH podczas zacierania - dla dobra enzymów, najlepsze jest środowisko lekko kwaśne (4.5 - 5.8 pH).
    Jeżeli pH zacieru jest wyższe od 6, wskazane jest dokwaszenie zacieru z użyciem słodu zakwaszającego, kwasu mlekowego lub fosforowego.
    Skala: 1-12
    Dokładność: 1.
    Opakowanie zawiera 20 pasków. Paski bardzo łatwe w użyciu.
  • 16 zł. 90 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni ! Paski do pomiaru pH zacieru - skala 3.8 do 5.5 - 20 szt Sprawdź pH podczas zacierania - dla dobra enzymów, najlepsze jest środowisko lekko kwaśne (4.5 - 5.8 pH).
    Jeżeli pH zacieru jest wyższe od 6, wskazane jest dokwaszenie zacieru z użyciem słodu zakwaszającego, kwasu mlekowego lub fosforowego.
    Skala: 3.8 - 5.5
    Dokładność: 0, 2 stopnia.
    Opakowanie zawiera 20 pasków.
  • 19 zł. 90 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni ! Kwas fosforowy 75% (E338) --- 250 ml (420 g)

    Kwas fosforowy - roztwór 75% (E 338) - op. 250 ml (420 g).

    Stosowany do zakwaszania zacieru, jest także źródłem fosforu dla drożdży. Kwas fosforowy może być używany także do przemywania drożdży (E338).

    Dozowanie: ok. 20 ml na 20 litrów zacieru.

    Sposób użycia: dodać odmierzoną dawkę do zacieru.

  • 29 zł.  Twoja cena: 24 zł. 65 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni !promocja Kadź filtracyjna - wkład

    Promocja: zamierzasz zacząć warzenie z zacieraniem? Ułatwiamy decyzję - teraz wkład filtracyjny o 15% taniej!

    Wkład filtrujący Browamator (na max. 25 litrów zacieru).
    Przystosowany do używania jednocześnie z fementorem o poj 30 litrów z kranikiem

    Rozkład i średnica otworów gwarantują szybką i udaną filtrację zacieru.

    Sposób użytkowania:
    1. Wkład filtrujący umieszczamy w fermentorze 30 l z kranikiem. W ten sposób montujemy kompletną kadź filtracyjną.
    2. Zacier przelewamy ostrożnie z garnka do kadzi (zalecamy używanie do tego celu np. rondla). Łuski słodu utworzą na dnie kadzi tzw. złoże filtracyjne, które w naturalny sposób pomoże odfiltrować zacier.
    3. Nakrywamy kadź przykrywką.
    4. Po kilku minutach, odkręcamy kranik. Przez dołączony do kranika wąż piwowarski, płynie pierwsza, mętna porcja wstępnie odfiltrowanego zacieru. Tę pierwszą porcję przelewamy z powrotem do kadzi filtracyjnej.
    5. Operację powtarzamy do czasu, gdy z kranika popłynie wyraźnie klarowny zacier.

    Uwaga: wkład filtrujący dostarczany jest bez przykrywki.

  • 7 zł. 50 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni !nowość ! Drożdże gorzelniane Double Snake C 3 --- na 25 litrów zacieru Double Snake C 3 - specjalna mieszanka drożdzy i pożywek, zdolna do fermentacji 25 litrów nastawu (7 kg cukru) do 17% alk. w ciągu 3-5 dni.

    Tolerancja na alkohol: do 17% obj.
    Dozowanie: 90 g na ok. 25 l nastawu.
    Zalecana temp. fermentacji: 20-25°C.

  • 12 zł. 90 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni !nowość ! Drożdże gorzelniane Double Snake C24 --- na 25 litrów zacieru Double Snake C24 - specjalna mieszanka drożdzy i pożywek, zdolna do fermentacji 25 litrów nastawu (6 kg cukru) do 14% alk..

    Tolerancja na alkohol: do 14% obj.
    Dozowanie: 175 g na ok. 25 l nastawu.
    Zalecana temp. fermentacji: 20-30°C.

  • 10 zł. 90 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni !nowość ! Drożdże gorzelniane Double Snake C48 --- na 26 litrów zacieru Double Snake C48 - specjalna mieszanka drożdzy i pożywek, zdolna do fermentacji 26 litrów nastawu (9 kg cukru) do 21% alk. w ciągu 7-10 dni..

    Tolerancja na alkohol: do 21% obj.
    Dozowanie: 130 g na ok. 26 l nastawu.
    Zalecana temp. fermentacji: 18-24°C.

  • 7 zł. 50 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni !nowość ! Drożdże gorzelniane Double Snake C-STAR Vodka --- na 25 litrów zacieru Double Snake C-STAR Vodka - specjalna mieszanka drożdzy i pożywek, zdolna do fermentacji 25 litrów nastawu (6 kg cukru) do 15% alk. w ciągu 5-6 dni.

    Tolerancja na alkohol: do 15% obj.
    Dozowanie: 66 g na ok. 25 l nastawu.
    Zalecana temp. fermentacji: 22-25°C.

  • 10 zł. 50 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni Chlorek wapnia roztwór 33% (E509) --- środek do zakwaszania zacieru --- 100 ml

    33-procentowy roztwór chlorku wapnia.

    Środek (E509) do zwiększania kwasowości w piwie i winie. Nadaje się także do win, które zakończyły fermentację.

    Dawkowanie: 15 ml na 10 litrów piwa lub wina zwiększa kwasowość o 1 g kwasu winowego na 1 litr.

  • 23 zł.  szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni ! Drożdże gorzelniane TURBO-8 --- na 25 litrów zacieru. Turbo-8 - specjalna mieszanka drożdzy i pożywek, zdolna do fermentacji 25 litrów nastawu (8 kg cukru) do 18% alk. w ciągu 5 dni..

    Tolerancja na alkohol: do 18% obj.
    Dozowanie: 115 g na ok. 25 l nastawu.
    Sposób użycia: wymieszać 8 kg cukru w 8 litrach gorącej wody, dobrze wymieszać. Dodać zimnej wody do osiągnięcia obj. 25 litrów. Wsypać zawartość saszetki do nastawu i dobrze wymieszać.
    Zalecana temp. fermentacji: 19-23°C.

  • 4 zł. 50 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni Jodowy Wskaźnik Skrobi 20 ml

    Jodowy Wskaźnik Skrobi - Preparat rekomendowany do przeprowadzania tzw. prób jodowych, podczas warzenia piwa z procesem zacierania. Pozwala na stwierdzenie skuteczności scukrzenia zacieru - zamiany skrobi na cukry proste.

    Buteleczka zaopatrzona jest w specjalny nakraplacz.
    Zawartość - 20 ml - wystarczy na ok. 20 warek.

    Próba jodowa - jak to działa ? - TUTAJ

  • 2 zł. 50 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni ! Gips piwowarski - 20g

    Dodatek gipsu podczas zacierania, zwiększa stężenia jonów wapniowych, korzystnie obniża pH zacieru, stabilizuje amylazę.

    Jest niezbędny do tzw. "burtonizacji" wody, gdy chcemy warzyć piwo w angielskim stylu Pale Ale oraz India Pale Ale (IPA).

    Dawkowanie: płaska łyżeczka (ok. 4g) na 20 litrów wody użytej podczas zacierania.

    Opakowanie zawiera: 20 g gipsu.

  • 27 zł.  szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni Termometr w obudowie -10 do +120°C Termometr alkoholowy w specjalnej obudowie - polecany do pomiaru temperatury podczas warzenia piwa z procesem zacierania. Termometr nie zawiera rtęci !
    Oryginalny produkt firmy Alla France.
    Specjalna obudowa z tworzywa sztucznego chroni termometr przed uszkodzeniem podczas manipulowania przyrządem w okolicach garnka.
    Wyraźna skala pozwala szybko i precyzyjnie odczytać temperaturę: zaleta nie do przecenienia w warunkach dymiącego zacieru !
    Skala od -10 do + 120°C.
    Termometr najbardziej precyzyjnie wskazuje temp. w środkowej części skali. Odczyty w dolnym i górnym zakresie mogą mieć wahania pomiaru od 1 do 4*C. Dla uzyskania precyzyjnego pomiaru w żądanych zakresach temp. zalecamy używanie termometrów o zawężonej skali lub precyzyjnego termometru elektronicznego.
  • 6 zł. 80 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni !nowość Drożdże do restartu Re-start Super Yeast --- na 25 litrów nastawu

    Alcotec Re-start Super Yeast – specjalnie opracowana mieszanka drożdży, która ponownie uruchomi fermentację zacieru/moszczu - tą która nie ruszyła jak i tą, która stanęła już w trakcie. Idealne do nastawów, które mają nie więcej niż 7% alkoholu.

    Dozowanie: 1 saszetka (49 g) na 25 l nastawu

    Zalecana temperatura: max. do 30°C

  • 4 zł. 90 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni ! Płatki ryżowe (flaked rice) - 500 g Płatki ryżowe - surowiec niesłodowany, dodawany podczas warzenia piwa z procesem zacierania.
    Płatki ryżowe o niskiej zawartości białka pomagają uzyskać bardzo jasne piwa o czystym, wytrawnym charakterze, z dobrze wyeksponowaną chmielową goryczką. Płatki ryżowe używane są tradycyjnie przez niektóre browary japońskie.

    Przeciętnie używa się od 500 do 1000 g płatków ryżowych na 20 litrów piwa.
    Przed dodaniem do zacieru zalecamy gotowanie płatków (kleikowanie) w niewielkiej ilości wody przez 30 minut i pozostawienie do ostudzenia.
  • 18 zł. 50 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni Beerzym MULTI --- zacieranie z dużą ilością surowców niesłodowanych --- op. 100 ml

    Beerzym MULTI - op. 100 ml.

    Zestaw enzymów wspomagający zacieranie brzeczki z użyciem słodów o niskiej aktywności enzymatycznej lub z dużym udziałem surowców niesłodowanych w zasypie.

    Dozowanie: 1, 5 - 2, 0 ml na 1 kg surowców niesłodowanych.

    Sposób użycia: dodać odmierzoną dawkę do zacieru.

  • 379 zł.  szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni Osłona termoizolacyjna do kotła Speidel Braumeister 50 l Oryginalna osłona termoizolacyjna przeznaczona do kotła zacierno-warzel nego Speidel Braumeister 50 l.

    Przyspiesza podgrzewanie wody/zacieru/br zeczki i oszczędza energię podczas gotowania/chmie lenia.
    Doskonale sprawdza się podczas warzenia za pomocą Speidla w plenerze.

    Osłona jest łatwo montowana/zdejm owana za pomocą jednego, długiego rzepu.
    Odpowiedni, wysokiej jakości materiał ułatwia ewentualne mycie ocieplacza.
  • 29 zł. 50 gr. szt. Dodaj Wysyłka do 7 dni ! Gips piwowarski - 1 kg

    Dodatek gipsu podczas zacierania, zwiększa stężenia jonów wapniowych, korzystnie obniża pH zacieru, stabilizuje amylazę.

    Jest niezbędny do tzw. "burtonizacji" wody, gdy chcemy warzyć piwo w angielskim stylu Pale Ale oraz India Pale Ale (IPA).

    Dawkowanie: płaska łyżeczka (ok. 4g) na 20 litrów wody użytej podczas zacierania.

    Opakowanie zawiera: 1 kg gipsu.

wyszukiwanie zaawansowane Znaleziono Aktualności: 2

31 lipca 2003 Cud Zacierania

Można zrobić bardzo dobre piwo w oparciu o gotowe ekstrakty słodowe – to fakt niezaprzeczalny . Jednak wprowadzenie do repertuaru piwowara domowego operacji zacierania otwiera mu nowe, szerokie możliwości kształtowania charakteru piwa. Wartość poczucia twórczej swobody jaką piwowar zyskuje startując z ziarna jest nie do ocenienia. Można natomiast ocenić efekt obniżki kosztów wynikającej z zamiany ekstraktów na ziarno i jest on całkiem istotny. Nic to dziwnego, bo zaczynając od ziarna trzeba poświęcić na sesję piwowarską kilka godzin pracy więcej. Na nasze szczęście, oznacza to kilka godzin więcej ekscytującej zabawy.

16 czerwca 2010 Festiwal Birofilia 2010 - Fotorelacja

Festiwal Birofilia - Konkurs Piw Domowych - Konkurs Piw Rzemieśłniczych - czerwiec 2010 - na zdjęciach.

wyszukiwanie zaawansowane Znaleziono Receptury: 4

  • 27 stycznia 2006 Johann Baptist Weißbier (JBW) 26 litrów piwa 12,4°Blg, warzenie ze słodów z procesem zacierania.Tradycyjne bawarskie piwo pszeniczne, z powodzeniem warzone przez piwowarów-hobbystów w słodowni Weyermann (Bamberg).Piwo o głębokim, ciemno-złotym kolorze i wybitnym "pszenicznym" aromacie.Receptura dedykowana piwowarom domowym - w tej wersji, ilość składników przewidziana na 26 litrów piwa.Zapraszam na degustację JBW podczas Festiwalu Piwowarów 2006 !
  • 21 kwietnia 2005 Milk Stout Bardzo treściwe piwo o złożonym smaku, domyślnie dla matek karmiących (laktoza). Doskonałe także dla ojców karmionych dzieci :-) Świetne także dla gości odwiedzających karmiącą matkę, karmione dziecko i ojca dziecka... Z uwagi na gęstość i solidną porcję alkoholu, zalecane jest rozcieńczanie piwa przeznaczonego dla matek. Proporcje: 1/2 piwa plus 1/2 wody lub zimnego mleka. Pycha !!!
  • 12 lutego 2005 Marcowe - Oktoberfestbier Piwo do warzenia w marcu i wypicia w październiku ! Receptura na 20 litrów piwa 14,5 - 15 Blg, ok. 5,8 % obj. alk.
  • 10 lutego 2003 Hops Porter 17,5 Blg 7,1 % obj. alk. W Warszawie mieszka nieduży, sympatyczny i bardzo ruchliwy pies o imieniu Hops (chmiel). Właściciel Hopsa, zapewne z sympatii dla swojego kudłatego przyjaciela, jedno z piw nazwał jego imieniem.

wyszukiwanie zaawansowane Znaleziono w Forum: 266

  • 30 stycznia 2006 Odp: sprzęta, zacieranie itp Co do zacierania dekokcyjnego, zalety: - smaki słodowo – chlebowe w gotowym piwie, - większa wydajność (nie istotna przy piwowarstwie domowym), - trwalsze piwo – ponoć, wady: - dłuższy czas zacierania, - zwiększona ilość zużytej energii, - dodatkowe naczynie do dekokcji – spokojnie można gotować dekokt w garze do grzania wody wysłodkowej. Wiele browarów korzysta z dwóch naczyń i z powodzeniem zaciera dekokcyjnie. Na czas gotowania dekoktu zacier przepompowywany jest do kadzi filtracyjnej i tam sobie odpoczywa. W domu znacznie wygodniej jest odebrać część gęstego zacieru do mniejszego garnka – np. do grzania wody wysłodkowej i tam go gotować. Rimi Masz całkiem spory garnek. Dwa sezony warzyłem pojemności 38l. na portery dawałem 13kg słodu i spokojnie dało się zatrzeć. Do filtracji jednak potrzebowałem już dwóch KF. Standardowe warki to 8-9kg. Browarzyciel. Wydajności jakoś nie liczę, zawsze na czuja wiem co chcę uzyskać i często się udaje ;) Zależy ona od wielu czynników. Mocne rozdrabnianie słodu nie jest dobrym pomysłem, poczytaj w literaturze jakie jest idealne rozdrobnienie. Aktualnie śrutuje na MaltMillu, ziarno jest przełamane na kilka części, praktycznie brak mąki w śrucie. W sobotę z 19,15kg słodu przy zacieraniu z pojedynczą dekokcją scukrzenie miałem już po 15minutach – przy grubo zmielonym słodzie – a wydajność to 105l 12,3Blg. Filtracja całości zajęła około 30 minut z wysładzaniem. Wynik przyzwoity.
  • 1 lutego 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: sprzęta, zacieranie itp > A no i właśnie Wielki_B. Czy zastosowanie tej miedzianej > rurki z nacięciami usprawniło znacząco filtrację? Czy > widzisz różnicę pomiedzy plastikowym wkładem, w szczególności > kiedy rozchodzi się o drobniej ześrutowany słód? Jeżeli > tak jest, to pamiętam, że gdzieś, kiedyś oferowałeś > pomoc w nabyciu czegoś podobnego. Chętnie bym się pisał > na to, jeżeli to aktualne ;) Właśnie po raz pierwszy filtrowałem z użyciem rurki z nacięciami. Nie chciałem inwestować w nowy sprzęt więc wykonałem to następująco: - kupiłem 85 cm rurki z miękkiej miedzi 22 mm. i trójnik. - zgiąłem ją wokół mniejszego garka w kółko i dwa końce wsadziłem w trójnik (trochę opornie szło) - Ponacinałem rurkę wąskim brzeszczotem tak jak na zdjęciu Wielkiego_B powyżej. (szpary mają 1mm) - przekręciłem wypust trójnika w dół, i zaznaczyłem miejsce w kadzi filtracyjnej BA, - wyciąłem w kadzi otwór wiertłem do drewna 24 mm. (tyle ma wypust trójnika), - zamontowałem rurkę na dnie kadzi 'na wcisk'. Trzyma się idealnie. Postanowiłem to przetestować na przeniczniaku 50/50 z jęczmieniem. Taki sam filtrowałem kadzią BA. bez rurki. Leciało jak choremu na prostatę. A tym razem? Po wlaniu zacieru odczekałem 5 minut, odkręciłem kurek i .... koledzy z większym doświadczeniem pewnie się tera uśmiechną z wyrozumiałością ale to jak leciało jak NIAGARA!!! Zawróciłem pierwsze 5 litrów do kadzi a potem po prostu wylało się z kranu litrów 24 litry brzeczki 12,5 Blg (oczywiście dolewałem wodę wysłodkową. Wszystko trwało może 20 minut. Koszty: rurka z trójnikiem ok. 20 zł (we Wrocławiu można kupić na Grabiszyńskiej koło stacji Orlen w sklepie firmowym Hutmenu) + ew. brzeszczot i wiertło.
  • 1 lutego 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Domowy browar Nie bardzo rozumiem, jak nie mieszać, skoro temperatury nie rozkładają się równomiernie i jest możliwość miejscowego przegrzania, a może nawet przypalenia, jak się rozchodzi o palnik gazowy. Chyba, że jest jakaś super efektywna metoda regulacji temp. zacieru, podgrzewania, albo co. Wielki_B, możesz zamieścić zdjęcie tego garnuszka z wbudowanym palnikiem? To Twój projekt i realizacja?
  • 1 lutego 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Domowy browar > Polecam > dokładnie obejrzeć schemat takiego układu i poczytać. Chętnie bym się zapoznał z jakimś schematem, więc jak byś miał jakiś do prześlij proszę rafal@finax.pl, lub może daj namiar na jakąś stronę, może być anglojęzyczna. Dalej jakoś nie kumam, skoro brzeczka jest integralną częścią zacieru. Przynajmniej na końcu mamy młóto i brzeczkę. Grawitacyjnie też sobie nie wyobrażam, zacier jest za gęsty. Pozostaje bezwładność temperatury w dobrze wyizolowanym kotle, ale to tylko przy zacieraniu infuzyjnym. Przy regulowanym temperaturowo, musi się coś dziać.
  • 1 lutego 2006 Odp: Kociołki i taborety :D Postaram się opisać jak działa taki RIMS/HERMS Wszystko znajdziecie na stronie http://www.brewzilla.nl/ http://www.brewzilla.nl/?hi Na przedstawionym rysunku mamy 3 naczynia (patrząc od lewej) 1. HLT 2. Kadź zacierno-filtracyjna KZF 3. Kaź warzelna KW Ogrzewane jest HLT oraz KW Zasada działania: 1. HLT zalewamy wodą 2. do KZF nalewamy odpowiednią ilość wody 3. zaczynamy podgrzać wodę w HLT 4. pompa pobiera wodę z dna KZF przetłacza przez wężownicę w HLT i wlewa górą do KZF, temp. wody w w KZF wzrasta 5. jak temp. wody w KZF osiągnie odpowiedni poziom do zasypy, wyłączamy pompę, zamykamy zawory w wsypujemy śrutę 6. włączamy pompę, z dna kadzi filtracyjnej pobierana jest brzeczka i ogrzewana poprzez wymiennik w HLT i przelewana górą do KZF; w ten oto sposób osiąga się odpowiednie poziomy temperatury, ważne jest tutaj aby nie był za dużej różnicy w temperaturze brzeczki pobieranej i nalewanej od góry, ponieważ może to osłabić zacier enzymatycznie, lub całkowicie ubić enzymy. 7. po osiągnięciu odpowiedniej temp, pompa stop, przerwa, potem znowu grzanie itd. 8. dochodzimy do całkowitego scukrzenia zacieru, 9. podniesienie temp do 75*C 10. filtracja 11. pierwszą część brzeczki oczywiście cofamy z powrotem do KZF, jak jest już klar, przełączamy zawory i przetłaczamy brzeczkę do KW 12. gotowanie i chmielenie w KW Kwestie dekokcji sami już sobie dopiszcie ;) W takich układach potrzebna jest dość dokładna automatyka do sterowania pompą, ustalania temperatura itp. wszelkie info z dokładnymi specyfikacjami można znaleźć w podanym na początku linku. POWODZENIA!!!
  • 1 lutego 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: > Boże jak ja kocham to forum > :) > Też o tym myślałem , ale mam wątpliwości . Trzeba > zassać z gara płyn aby przelewał się grawitacyjnie > . O ile napicie się młodego piwa czy wina w trakcie > tego zasysania , jest z reguły przyjemne , to nie > moge tego powiedzieć że będzie przyjemnie napić się > zacieru o temp. 78 stopni . > A co potem jak przestanie > lecieć szybko ? układ się zapowietrzy i trzeba ssać > jeszcze raz? .......Prosze opisz dokładnie , może faktycznie > uratujemy ten garnek , przed podziurawieniem . > Zona > przez jakiś czas nie będzie się wściekać ( zanim > znowu czegoś nie wymyślę -- jakiejś kontrukcji na kegach > , czy coś w tym stylu ) :) > Pozdrawiam Skoro już się zdecydowałeś na operację plastyczną garnka, to moje rady już są mało aktualne, ale co tam, i tak napiszę :) No niestety przy moim rozwiązaniu trzeba zasysać. Z początku się parzyłem, potem doszedłem do wprawy. Do filtra mam podłączony wąż długości 1,5 metra, więc od pociągnięcia do wypływu filtratu mija trochę czasu. A gdy się przytka, to trzeba znowu ciągnąć :) Niemniej cała filtracja i tak idzie znacznie szybciej niż w przypadku wiadra.
  • 29 stycznia 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Sprzęt Wesołego Przy zacieraniu dekokcyjnym w piwie pojawiają > się posmaki słodowo-chlebowe, praktycznie nie spotykane > w polskich przemysłowych produkcjach. Czy mogę Cie prosić o przedstawienie kilku zalet zacierania dekokcyjnego ? Zbyt wiele nie nie było na ten temat w książce , na forum również . Zapewne jest to trochę wyższy stopień wtajemniczenia niż zacieranie infuzyjne -- na razie mnie to zniechęcało , bo piwa wychodziły mi dobre a poza tym nie mam juz wolnego palnika --na 4 palnikach stoi mój garnek , a przenosić 50kg gorącego zacieru to trochę nieporęcznie :( Jak widzisz szukam pretekstu -- aby inwestować dalej w sprzęt ( taboret gazowy ?) Do tej pory nie spotkałem artykułu aby ktoś prosto wyjaśnił wyższośc zacierania dekokcyjnego nad infuzyjnym . myslę że inni też chętnie poczytają :)
  • 21 stycznia 2006 Odp: Termometr elektroniczny z browamatora Nie mam takiego termometru, ale mogę sobie wyobrazić jego działanie. Zaletą jest szybkość i dokładność odczytu - w końcu elektronika poszła nieco do przodu i dokładność będzie spora. Pozostaje kwestia poprawności odczytu, a ta już zależy od równomiernego i częstego mieszania w garze, a nie od samego termometru. Wadą tego termometru jest to, że ...trzeba go trzymać cały czas ręku, nie ma bowiem haczyka do podczepienia. Zdjęcie pokazuje, że trzeba go trzymać dość nisko nad powierzchnią płynu. W temp. ok. 70 st. C łatwo o oparzenie. Ja np. mam termometr sprzedawany też przez BA, ale szklany w plastykowej obudowie z uchem. Podczepiłem go drutem pod wyciąg kuchenny i podczas zacierania chlupocze sobie radośnie w garze, przez cały czas pokazując mi temperaturę zacieru, nawet podczas mieszania. Mała uwaga na koniec - różnice cenowe tego produktu sięgają nawet 35% w stosunku do różnych sklepów netowych, hm...
  • 18 kwietnia 2006 Odp: Rodzaj piwa a drożdze i temperatura Tylko że piwa które chciałbym popełnić wymagają > górnej fermentacji. Natomiast moje warunki pozwalają > wyłącznie na fermentację i przechowywanie w temperaturze > ok 12oC. Pytanie brzmi: czy jeśli do składników z receptury > zastosuję drożdze dolnej fermentacji to efekt końcowy > będzie podobny do tego z przepisu? Innymi słowy, na > ile rodzaj i gatunek piwa zależy od słodów, zacierania > itp, a na ile od drożdzy i rodzaju fermentacji? ................................. Masz kilka możliwości : Jeśli koniecznie chciałbyś prowadzić fermentację drożdzami fermentacji górnej , a temp. otoczenia to 12 stopni , to po pierwsze podczas fermentacji temp. zacieru sie podnosi , po drugie możesz pokusić się o elektryczne podgrzewanie fermentora ( albo specjalnym pasem oporowym , albo kup tanią grzałke akwarystyczną z termoregulatorem za-20zł . ) i ustaw temp . np. 18-20stopni . Wiele prądu to nie pożre . I tak jestes w dobrej sytuacji , bo większośc piwowarów ma problem ze zbyt wysoką temp. :) Na leżakowanie i dojrzewanie piwa ....temp. masz wręcz idealną :) Z moich doświadczeń wynika ,że piwo z przepisu górnej fermentacji a zrobione fermentacją dolną ....jest wcale nie gorsze w smaku , a czasami nawet bardziej klarowne i smaczniejsze . To kwestia gustu . Nawet przemysłowe browary prowadzą tylko jeden sposób fementacji -- co jest spowodowane właśnie ich warunkami technicznymi . A jak będzie Ci bardzo zależało to .....nawet zabierzesz fermentor do pokoju i postawisz koło łóżka :)))
  • 19 kwietnia 2006 Johann Baptist Weißbier (JBW) - słód zakwaszający. Martwi mnie ilość słodu zakwaszającego podawana w recepturach Weyermanna. Osobiście stosuje na podstawie doświadczeń dodatek na poziomie 0,5-1%. Tak ilość ustala mi pH na poziomie 5,5-5,6. Jeśli ktoś stosował słód zakwaszający, szczególnie gdy mierzył przed dodaniem i po jego dodaniu pH zacieru będę wdzięczny.
  • 19 kwietnia 2006 Odp: Johann Baptist Weißbier (JBW) - słód zakwaszający. > Jeśli ktoś stosował słód zakwaszający, > szczególnie gdy mierzył przed dodaniem i po jego dodaniu > pH zacieru będę wdzięczny. Ja kiedyś mierzyłem, ale nie mam pod ręką dokładnych wyników. Pamietam, że miałem Ph wyraźnie powyżej 6, a po dodaniu około 100g słodu zakwaszającego spadło chyba do 5,8. Myślę, że 150g to właściwa ilość, gdy w zasypie mamy same słody jasne. Wydaje mi się też, że słód pilzneński Weyermanna daje niższe Ph niż inne słody pilzneńskie i w jego przypadku można się ewentualnie obejść bez słodu zakwaszającego
  • 5 grudnia 2005 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Trudna filtracja > -- nie za bardzo ,,kumam bazę ,, --z tymi spiralnie > ułożonymi zwojami rurek , i kranikiem do regulacji > . > Ja mam fermentor z kranikiem z B.A. i wkład filtrujacy > z B.A. > Czy do tego jeszcze zastosowałec dodatkowo > zwoje rurek ? > Czy te rurki mają mieć otworki ? Osobiście uważam, że dziura, to dziura i czy jest zrobiona w rurce, czy w plastiku, to nie ma większej różnicy (zakładając, że tej samej średnicy). Rurkę, o której mówili koledzy montuje się bezpośrednio do kranika spustowego w fermentorze lub w elektrycznym kociołku warzelno-zaciernym. Zastępuje on cały wkład filtracyjny, który kupiłeś w zestawie. Ja stosuję wkład i nie mam większych problemów z filtracją. Pilnować trzeba tylko grubości śrutowania, temperatury zacieru i wody do wysładzania. Osobiście przed przelaniem całości do filtrowania przekładam durszlakiem, tyle ile się da, młóta tworząc ostrożnie złoża filtracyjne, a następnie za pomocą garnka 1,5 l przelewam, to co zostało do przefiltrowania. Jak do tej pory działa. Nie mieszam i nie dopuszczam, by filtrowana zawartość była zbyt sucha. Wodę do wysładzania dozuję ostrożnie na wierzch w momencie kiedy zniknie brzeczka i pojawi się młóto. Woda powinna działać jak tłok i pod wpływem swojego ciężaru przeciskać resztki brzeczki na dół. Pozdrawiam R.
  • 15 kwietnia 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Moje pierwsze zacieranie > Ok teraz co do słodu, napisałeś abym gotował... Rozumiem, że słowo GOTOWAŁ użyłeś przypadkowo... Zatem zacieraj w podanej temperaturze przez 90 min. (standard to godzina, ale lepiej zrób, jak Ci napisałem). Może to wymagać okresowego dogrzewania zacieru (pamiętaj wtedy o mieszaniu). Po tych 90 min. zacznij podgrzewać zacier, ciągle mieszając, aż uzyskasz temp. 75 st. C. - Wtedy wyłącz palnik, odczekaj jeszcze 10 minut, i przelej wszystko do filtracji. Próby jodowej prawdopodobnie nie będziesz w stanie wykonać z uwagi na ciemną barwę brzeczki. Ale jeśli będziesz trzymał się w miarę dokładnie powyższych wskazówek, to możesz być pewien, że z sukcesem odbędzie sie ta "gra w ciemno". Powodzenia.
  • 12 marca 2006 Zatarłem pszeniczne Wrócę jeszcze do dekokcji. Dzisiaj zatarłem pszeniczne (w końcu idzie wiosna!) sposobem, który byc może na stałe wejdzie do mojej warzelni: Startnęłem w 45 st. C. Po 10' odlałem porcję do dekokcji. Kiedy dekokt zaczął sie gotować (wtedy przerwa ferulikowa trwała już 45') uruchomiłem palnik pod zacierem głównym i, ciągle mieszając, doprowadziłem zacier do temp. 62 st. C, co trwało 15'. Wtedy wyłączyłem palniki (pod kadzią główną oraz pod dekoktem) i rozpocząłem dodawanie dekoktu. Nie bawiłem się w żadne ceregiele i zrobiłem to na dwa razy. Podniosło mi to temp. zacieru do 72 st. C. Po 15 min. było "po ptokach", czyli enzymki rozprawiły się ze skrobią. Kolejne 15' i filtracja, zupełnie sprawna zresztą. Całe zacieranie trwało bodajże 1h 15 min. Uzyskałem com chciał: przerwę ferulikową, dekokcję i krótką przerwę maltozową na korzyść przerwy dekstrynującej. Jeśli ktoś tu widzi jakieś mankamenty, to proszę walić śmiało :-D
  • 20 stycznia 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Zrezygnuj z filtrowania brzeczki przez tę pieluchę. Nie tylko dla swojej wygodny, ale i dla czystości uzyskanego płynu. Dotychczas bowiem musiałeś uzyskiwać mętną ciecz. Aczkolwiek była ona brzeczką, tyle że zanieczyszczoną. Nie jesteś bowiem w stanie wysypać jednorazowo na pieluchę 5 kg słodu plus 20 kg wody, odczekać kilkadziesiąt minut na ułożenie się warstwy filtracyjnej, a następnie dokonać filtracji. Z pewnością robisz to na raty, wyciskając mętny płyn z pieluchy. Oczywiście piwo z tego wyjdzie. Może nawet będzie smaczne, bo w końcu cały ten maras opadnie na dno fermentora razem z drożdżami. Te ostatnie trudno będzie jednak odzyskać w czystej postaci. Tymczasem sens prawidłowej filtracji polega na uzyskaniu klarownej brzeczki, co jest możliwe dzięki wykorzystaniu naturalnych właściwości łuski jęczmiennej. Po przelaniu całej zawartości zacieru do kadzi filtracyjnej, w ciągu ok. 30 min., łuska tworzy naturalne złoże filtracyjne, dzięki któremu można uzyskać czysty filtrat. Z oczywistej przyczyny pomijam kwestię ewentualnego procesu wysładzania przez pieluszkę. PS. Przeprosiny przyjęte :)
  • 20 stycznia 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: zestawy startowe > Jeżeli chodzi o moje "pomysły" > to nie biorę ich z głowy tylko z literatury. Propozycja > z pieluchą wzięła się z książki "piwo klasztorne i > domowe". No i własnie tu się różnicie z Wielkim B ....... Ty bierzesz pomysły z literatury a on ...... z własnego doświadczenia . Doradzanie komuś aby zaoszczędził kasę na wkładzie filtracyjnym , zastępując go ....pieluchą , to czysta kpina .Wpuszczasz chłopaka w maliny . Wkład filtracyjny w BA kosztuje chyba ...26 zł . Robienie tego typu oszczędności -- i filtrowanie gorącego zacieru przez pieluchę to kompletna głupota . No chyba, że jesteś masochistą . Jeśli jednak mimo wszystko nie miałbyś tych 26 zł , to radzę raczej zrobić wkład filtracyjny ze starego plastikowego widerka przewiercając z dnie ze 100 małych otworków 2mm . Jeśli nie masz 3 zł na wiertło --- możesz użyć rozgrzanego gwoździa ........odpuść tę pieluchę dla swojego dobra :) pozdrawiam
  • 21 lipca 2006 Odp: Odp: Odp: Filtrowanie > > Witam !!! > > Pierwsza warka z zacieraniem i filtracja > > > przeszła całkiem sprawnie, dziękuję wszystkim > piwowarom > > za pomoc, mam jeszcze dwa pytanka czy > po nachmieleniu > > brzęczki filtrujecie ją przez filtr > pozostały po filtracji > > zacieru (młóto), oraz drugie > czy ktoś porównywał różnicę > > wskazań cukromierza > przy filtrowaniu gorącej brzęczki > > z brzęczką w > temp. 20 stopni. Bo gdy mi pomiar pokazał > > 10 Blg > to byłem przerażony lecz po wystudzeniu podniosło > > > sie do 13 Blg. Sądzę że przy wysładzaniu nikt nie studzi > > > wód wysłodkowych tylko dokonuje pomiaru na gorąco. > > > Pozdrawiam > > > A żeby było ciekawiej to mój spławik > oszukuje na 1,5 Blg przy pomiarze zimnego lagera z > lodówki (10 st C) Pomiar powinno się wykonywać w brzeczce o temp. 20`C - tak jest wyskalowany balingomierz i w innych temperaturach pokaże błędnie (gęstość cieczy zależy od temperatury!) Marek
  • 28 kwietnia 2005 Odp: Odp: Odp: Odp: Koncert życzeń Skoro to jest "Koncert życzeń", to ja mam takie z gatunku pobożnych: Może podjąłby się ktoś produkcji dla Browamatora kociołków zacierno-warzelnych, takich jak te oferowane za ponad 600 zł, ale z dwoma zmianami konstrukcyjnymi: 1. Grzałka nie może być w brzeczce, aby nie przypalała w swojej okolicy śrutu. Trudno zresztą chyba mieszać brzeczkę dla uzyskania jednolitej temparatury zacieru, kiedy w środku gara nad dnem wystają druty (a co z zacierem znajdującym się pomiędzy grzałką a dnem?). Dlatego grzałka powinna znajdować się w dnie (tak jak to jest w wielu czajnikach bezprzewodowych). I to była łatwiejsza sprawa. 2. A teraz trudniejsza: kociołek powinien mieć zabudowane mieszadło. Jeśli miałoby to jeszcze jakąś rozsądną cenę, to od razu biorę. Rozsądna cena to rząd 600 - 800 zł.
  • 4 czerwca 2007 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: : Kocioł zacierno-warzelny Speidel Grzałka o mocy 1,8 kW jest za mało wydajna. Do tego (właśnie ten) garnek Severina ma grzałkę wystającą ponad dnem pokrytą teflonem, co w praktyce dyskfalifikuje ją do podgrzewania "surowego" zacieru (przypala się). Warnik: http://www.urzadzenia-grzewcze-warniki.robin.com.pl/sklep/warnik-do-wody ma o kilka litrów większą pojemność (a Severin liczy pojemność do brzegów garnka, co w piwowarstwie jest nierealne). Zakupiłem więc ww. warnik 30-litrowy i to właśnie z niego chciałbym zrobić automat do piwa. Jego większa pojemność (od Severina, którego też posiadam) oraz znacznie mocniejsza grzałka zamocowana pod dnem garnka, były tymi argumentami, które mnie przekonały. Czy się sprawdzi? - Nie wiem, bo jeszcze na tym niczego nie uwarzyłem. Elektronikę już mam i jestem na etapie składania panelu sterowniczego. Natomiast sam garnek muszę przerobić pod kątem dopasowania filtratora z mieszadłem. A w pokrywce warnika muszę zabudować: - wylot pary (rura podłączana do komina) - mieszadło (bez niego automatyka nie ma sensu), - drzwiczki na wsypywanie chmielu.
  • 6 czerwca 2007 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Pszen > Rozwiń jeszcze proszę tezę "zawartość fenolu > nie zależy tylko od temp. fermentacji ale przede wszystkim > od temp. zacierania" > > A z moich skromnych doświadczeń > (5 pszeniczek) - najlepsza mi wyszła fermentowana w > 18*... miała piękny bananowy zapach :) Z tego co pamiętam, to trzeba bardzo powoli (wolniej niż 1'/min.)podnosić temp. zacieru w zakresie od 40'C do 47'C (przy 44' jest przerwa ferulikowa). Wolne podnoszenie daje czas na wytworzenie się (uwolnienie się) pewnych związków (kilku), które później zostaną przerobione przez specjalne szczepy drożdży na kilka rodzajów fenoli m.in. osławiony 4-winylo-guajakol -- jak coś pokręciłem, to może ktoś mnie poprawi. Czy duża zawartość aromatu goździków jest pożądana? Hmmm, to jest takie egzystencjonalne pytanie. Jak ktoś woli mniej, to może z większą rezerwą podejść do tematu fenolu. Tym co to tylko banany i banany, no cóż, Ci mogą wogóle zrezygnować z przerwy 44'C. Zasadniczo weizen ma w profilu fenol, a producenci starają się o obecność wszystkich jego postaci, tak by bukiet był pełny. Pozdr. Raf.
  • 6 czerwca 2007 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: : Kocioł zacierno-wa > Grzałka o mocy 1,8 kW jest za mało wydajna. Do tego > (właśnie ten) garnek Severina ma grzałkę wystającą > ponad dnem pokrytą teflonem, co w praktyce dyskfalifikuje > ją do podgrzewania "surowego" zacieru (przypala się). No to mnie trochę zmartwiłeś. Tym bardziej, że kocioł opisywany w wątku "Kocioł zacierno-warzelny Brupaks" ma też moc grzałki 1800W a na zdjęciach widać, że grzałka ma bezpośredni kontakt z wsadem. No i jest to urządenie dedykowane do celów 'zacierno-warzelnych' a nie zaadaptowany np. warnik. > Czy się sprawdzi? - Nie wiem, > bo jeszcze na tym niczego nie uwarzyłem. Elektronikę > już mam i jestem na etapie składania panelu sterowniczego. Czy możesz coś więcej napisać o zastosowanej elektronice? Czy kupiłeś gotowy sterownik, czy może sam go od podstaw konstruujesz? Jakieś namiary? Trochę poszukałem w sieci i okazuje się, że na sterownik, w którym można zaprogramować cały proces zacierania trzeba wydać przynajmniej 750zł. Do tego jeszcze jakaś termopara, stycznik i robi się prawie 1000zł. Pozdrawiam, Chopek.
  • 3 czerwca 2007 Pierwsza prawdziwa warka Właśnie zebrałem już w garncu 22 litry zacieru - za chwilę chmielenie. Jak zaczynałem koło 12 byłem podjarany - teraz zaczynam już być zmęczony :) Po dwóch średnich piwkach z gotowców robię pszeniczniaka z gotowych surowców. Mam nadzieję, że tym razem efekt będzie zadowalający ;) Pozdrawiam wszystkich piwowarów!
  • 27 marca 2007 Odp: Odp: Odp: czy będzie jeszcze coś z tej filtracji?! > zakażenia się nie obawiam ale zastanawiam się czy nie > bedzie miało to negatywnego wpływu na póxniejszy smak > piwa, w koncu cała noc to zirno się moczyło. Ja w ten sposób (odstawienie zacieru na noc) uwarzyłem kwasa z pszenicy.
  • 27 listopada 2007 Odp: Fermentacja czy błąd? > Witam! > W sobote nastawiłem brzęczkę z brew-kita dodałem > słodu z puszkisprawdziłem blgale chyba popełniłem błąd > ponieważnastaw zrobiłem w pojemniku z kranem i włożyłem > pojemnik z sitkiem to > wszysko przykryłemiosadziłem > rurkę fermentacyjną.Sprawdzając > wieczorem wszystko > było o.k.Rano natomiast pojemnik z sitem był podniesiony > w górę na brzęcczce była piękna piana ale dostało się > powietrze.Wyjołem pojemnik z sitem i zamknołem deklem > z rurką ferm.I teraz brzęczka prawie nie pracuje.Proszę > o radę .Czy tak zostawić do dni siedmiu czy coś ztym > robić. > Pozdrawim Wiesiek Szanowny Kolego. Na poczatek mała uwaga. Używasz niewłaściwych terminów. 1. Na pewno nie dodałeś słodu w puszce tylko ekstraktu słodowego. 2. To na czym pojawiła się piana nazywa się BRZECZKA, a nie "brzęczka" (ona nie brzęczy). A teraz do rzeczy. To, że fermentację chciałeś przeprowadzić w pojemniku z kranem nie jest żadnym błędem - tylko po co włożyłeś do niego jeszcze wkład filtracyjny, którego używa się do filtracji zacieru. Jeżeli wkład był wyjałowiony to nic nie powinno się złego zdarzyć. Nic się nie stanie brzeczce jeśli dostanie się powietrze, ponieważ piana, która jest na powierzchni odcina dostęp powietrza do brzeczki. W browarach fermentację burzliwą przeprowadzają w otwartych fermentorach i nic się nie dzieje. Dopiero fermentacja cicha powinna być przeprowadzana w fermentorze szczelnie zamknętym (z rurką fermentacyjną). Pozrawiam i życzę powodzenia w kolejnych warkach. Adam.
  • 19 lutego 2007 Odp: Odp: Odp: Odp: Kocioł elektryczny: Alternatywa? Cz > Czy podczas mieszania zacieru filtr > się nie zapycha? Nie. Montuję go nacięciami do dołu.
  • 22 marca 2007 Termometr z IKEI Cześć. Piszę to, bo pomyślałem że może komuś z forumowiczów ułatwię co nieco. Otóż dziś nabyłem w IKEI elektroniczny termometr z minutnikiem. Sprzęcik jest do pieczenia mięsa ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby go użyć podczas zacierania. Sam termometr-minutnik to niewielkie pudełeczko z ekranikiem, do tego dołączony jest czujnik (na całkiem długim zbrojonym kabelku). Czujnik ma kształt długiej zakrzywionej szpilki którą umieszcza sie w sztuce mięsa (w naszym przypadku w kotle warzelnym). Można to cudo zaprogramować na daną temperaturę - gdy zostanie osiągnięta termometr sygnalizuje to dźwiękiem . Zakres temperatur: od 0 st. do 130. Myślę że to całkiem wygodna forma kontroli temperatury zacieru. Cena okolo 25 zl Pozdro!
  • 20 lipca 2007 Odp: co to jest podbicie > witam.zamierzam zrobić pierwszą metodą zacierania imam > pytanie?o co chodzi z nalaniem czystej wody o temp; > 75 stopni pod dno wkładu filtracyjnego zakładając że > jest on wykonany z dwóch fermentorów? Słód wlewany do kadzi filtracyjnej ma tendencję do wbijania się w dziurki dna i zatykania filtracji. Dlatego przed wlaniem zacieru nalewa się na dno nieco wody, dla zamotryzowania upadku. Możesz zrezygnowac z podbicia, pod warunkiem, że najpierw wlejesz na dno trochę "rzadkiego".
  • 31 lipca 2007 Czy ktoś zrobił zacieranie ze własnego słodu ?? To było moje pierwsze zacieranie słodu.Jednak tego słodu nie kupowałem,lecz zrobiłem to samemu.Załatwiłem od babci kilka kilo jęczmieni i od razu przystąpiłem robienia słodu.Jak zwykle trzeba było je namoczyć potem odstawić je do wykiełkowania,od momentu pojawienia się kiełków (jakieś 1-1,5 cm długości) od razu został wysuszony na słoncu do momentu odpadnięcie lub jak kiełki będą suche.Po tym wszystkim zostawiłem je na jakieś 1-2 tygodnie i po tym czasie został ześrutowany w śrutownicy. Po całej operacji przystąpiłem do zacierania słodu i zrobiłem wg przepisu.Dałem jakieś 5kg słodu na ok. 15 L (nie miałem większego garnka :( ).I chciałem zrobić zacier o dużej zawartośći alkoholu i smaku tj. w temp 62-65 C trwającej jednej przerwy scurzającej 60 min. I tu był już problem,bo jak pobierałem próbke z głębi garnka to był pozytywny wynik ale jak z powierzchni to było negatywny wynik.Teraz sam nie wiem jak sprawdzić "próbe jodową",bo nikt nie opisał dokładnie jak sprawdzić tą "próbe jodową" ...chodzi mnie o pobieranie kilka kropli z zacieru (dolna część garnka czy górna ?).Jeśli powiedzie jedno i drugi to niestety efekt był taki sam (pozytywny wynik) nawet po 2 H przerwy scurzającej !! Po tym nerwowym czasie przystąpiłem do filtracji i nie był aż tak bardziej klarowny wyglą :( . Nie miałem przy sobie jakiś specjalnych termometrów i dlatego użyłem termometr elektroniczny (miernik uniwersalny).Na próbe sprawdzięłm temperatury tej wody ..jeden miałem termometr do ciała a drugi ten miernik i jak się okazało miernik pokazuje 3 C mniej niż ten do ciała. Możecie powiedzieć jak się sprawdza próbe jodową ?? Oraz czy słód musi być specjalny ze sklepu czy też "domowym sposobem" ?? Troche kiepsko mi to wyszło :( .
  • 1 listopada 2004 B.A. "Alt" i koszmarne filtrowanie Czegoś takiego jeszcze nie miałem. Warzyłem Alta, wersja śrutowana. Zestaw składa sie z: 2.50 kg sł. pilzneńskiego 1.20 kg sł. monachijskiego 0.25 kg sł. cara-red 0.05 kg sł. czekoladowego Zacierałem zgodnie z przepisem: Wrzuciłem słód do 10l wody 72C, lekko podgrzałem dla ustalenia temperatury na 66C - zacier poszedł "w piernaty" na godzinę. Po tej godzinie wynik próby jodowej już był negatywny, a ze słodu została jedynie łuska i zarodki. Podgrzałem do 75C (infuzyjnie, przez powolne dolanie 4 l wrzątku i dogrzanie gazem), następnie przygotowałem sprzęt do filtracji (ok 10 min) i rozpocząłem filtrację. I tu rozpoczął się problem. Zazwyczaj po ścieknięciu połowy objętości brzeczki złoże się uszczelniało i odbierałem już klarowną ciecz. Tym razem z kadzi filtracyjnej lało się jak z dziurawego wiadra. Odebrany "filtrat" wielokrotnie musiałem wracać do filtracji. Jako tako zrobiło sie po ok. godzinie takiej walki. Nie udało mi się jednak uzyskać tak klarownej brzeczki, jak to zazwyczaj bywało - również po gotowaniu. Dzisiaj, w trzecim dniu fermentacji brzeczka jest nadal mętna. Co schrzaniłem? Dodam, że jest to moja pierwsza warka, w której przed filtracją nie podgrzałem zacieru do 80C, bo: 1. nie było tego w przepisie 2. ostatnie dyskusje na browar-biz wskazują na niekorzystny wpływ takiego podgrzania na brzeczkę.
  • 1 lutego 2006 Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: sprzę > Właśnie chyba wydałeś wyrok na mój piękny ,,wypasiony,, > garnek ..........będzie miał śliczną gustowną dziurkę > w swoim boku . Nie wiem co na to żona ....no, ale > ona dowie się już po fakcie. Wcale nie musisz dręczyć garnka. Możesz zrobić konstrucję filtrującą wkładaną do garnka, z rurą przechodzącą przez krawędź. Ja mam taki układ z plastikowych rurek do gorącej wody, dostosowanych do kontaktu z żywnością. Wkładam do zacieru na ostatnie pieć minut i potem spokojnie filtruję jak się ułoży młóto.

wyszukiwanie zaawansowane Znaleziono w FAQ: 23

  • Jaki wpływ ma szybkość podnoszenia się temperatury zacieru na efekty działań enzymów? Po przerwie w stałej temperaturze do osiągnięcia temperatury dla następnej przerwy może minąć różna ilość czasu w zależności od mocy palnika i dane enzymy będą aktywne też różną ilość czasu. Pytanie czy lepiej gdy szybko wzrasta temperatura czy ma to niewielkie znaczenie? 1*C / minutę przyjmujęto za optymalne tempo wzrostu temperatury zacieru podczas ogrzewania i przejść między przerwami . Szybsze tempo wzrostu temperatury, przy niedoskonałym mieszaniu, oznaczać może miejscowe znaczne przegrzania zacieru i w tych miejscach deaktywację, uszkodzenie enzymów. Mniejszym problemem jest wolniejszy od optymalnego wzrost temperatury, aczkolwiek zaciera on znaczenie poszczególnych przerw. Znane są jednak nawet przemysłowe praktyki ciągłego, wolnego, podnoszenia temperatuty zacieru (bez wyodrębniania przerw)! (AS)
  • Zacieranie dekokcyjne, to najwyższy stopień wtajemniczenia piwowarów jeśli chodzi o zacieranie. Mn ie trochę niepokoi długa przerwa białkowa, która wymuszona jest oczekiwaniem zacieru głównego na przygotowanie dekoktu. Z drugiej strony obawy te są chyba zbędne, bo nie zauważyłem, aby piwo utraciło na pienistości, a wręcz przeciwnie. Technika zacierania dekokcyjnego ugruntowała się w piwowarstwie niemieckim pod koniec XVIII wieku. Była sposobem na efektywne zacieranie w sytuacji braku możliwości precyzyjnego kontrolowania temperatury (nie było jeszcze termometrów) i rozmaitej, przeważnie dość podłej, jakości ówczesnych słodów. Dzisiaj zdaje się być swoistą fanaberią w tymże niemieckim piwowarstwie (tak, jak jest nią Reinheistgebot). Dekokcja jest stosowana tam podczas warzenia tych stylów piwa, w których uwypuklony jest akcent słodowy napoju (Bock, Oktoberfest, Munich Dunkel), a także bawarskich piw pszenicznych. Fanaberią - bo nie ma już oryginalnych przyczyn wprowadzenia tej techniki, a udział związków Maillarda, które zapewne powstają podczas gotowania zacieru, można zapewnić w inny, łatwiejszy sposób, np. uwzględniając w zasypie słód melanoidynowy. Jednak dla nas, piwowarów domowych, którzy nie bardzo liczą się z czasem i kosztami warki, ta technika to gratka! Także dlatego, że odwołuje się wprost do piwowarskiej tradycji, tak bardzo przez wielu z nas cenionej. Słuszne wydają się obawy o nadmierne przedłużanie przerwy białkowej wymuszonej czasem podgrzewania i gotowania dekoktu i o pienistość piwa. Współczesne słody są na ogół głęboko rozluźnione, a to znaczy że już wstępnie zaawansowane w proteolizie (rozkładzie białek). Z tego punktu widzenia zacieranie dekokcyjne jednowarowe i / albo dwuwarowe bezpieczniej realizować na poziomie przerwy maltozowej (62 *C), i / albo scukrzającej (72 *C). Z drugiej strony możliwe jednak, że gotowanie zacieru odebranego bezzwłocznie w ok 50 *C uwalnia więcej beta-glukanu, co zapewnia lepszą stabilność piany. Dekokt należy gotować! Dla piw jasnych 10-15 minut, a ciemnych nawet 20-30 minut. Dopiero wtedy intensywnie tworzą się zw. Maillarda. Podgrzewanej porcji dekoktu wystarczy krótki postój / przerwa w okolicach 70 *C (szybka akcja alfa-amylazy); przetrzymywanie dekoktu w 62 *C jest zbędnym wydłużaniem w czasie całej operacji. Andrzej Sadownik
  • Mam pytanie odnośnie pH zacieru. Kiedy w czasie zacierania sprawdzić poziom pH i ewentualnie dodać słodu zakwaszającego? No i ile go dodać? Odczyn zacieru należy sprawdzić na początku procesu, powiedzmy po upływie 5 minut od domieszania zasypu. Tych kilka minut potrzebne jest na hydrolizę wiązań fosforanowych w fitynie i następczą reakcję z jonami wapnia, obniżającą pH. Nie sposób przewidzieć z góry ile trzeba dodać słodu zakwaszającego (czy kwasu mlekowego), bo to zależy od właściwości i udziału konkretnych słodów użytych w zasypie i oczywiście od właściwości użytej wody. Nie pozostaje nic innego jak swoiste "miareczkowanie": dodanie porcji słodu zakwaszającego i następczy pomiar (już bez wyżej wspomnianej zwłoki) wartości pH. Jeżeli wartość pH jest większa od 5,6 (optimum dla współdziałających obu amylaz), dodać nieco więcej słodu zakwaszającego, itd. To kłopot za pierwszym razem; później, używając podobnego zasypu i tej samej wody, z góry wiemy ile słodu zakwaszającego użyć. Producent słodu zaleca by nie było to więcej niż 10 % całości zasypu.
  • Czy dodanie kawy zbożowej do zacieru powoduje ujemne skutki typu zmętnienie ? Kawa zbożowa w dużej mierze składa się z prażonego jęczmienia, żyta, a także buraka cukrowego i cykorii. Prażone ziarno nie jest niczym nadzwyczajnym w zasypie do zacierania, a dodatek niewielkich ilości cykorii i buraka w zacierze w niczym mu chyba nie zagraża. Tak więc kawa zbożowa zdaje się być ciekawym dodatkiem do zacieru, zwłaszcza przy warzeniu piwa ciemnego. (AS)
  • Jaki powinien być % udział słodu jęczmiennego w przypadku ekstrakcji zacieru zawierającego produkty niesłodowane kukurydzę i pszenicę ? Moim celem jest uzyskanie maksymalnej ilości cukrów poddających się metabolizmowi drożdży. Może być to nawet zerowy udział, pod warunkiem ze dostarczymy odpowiednich egzogennych (tj. wytworzonych na zewnątrz) enzymów - i znane są takie przypadki w historii piwowarstwa W USA udział niesłodowanych surowców (ryżu w przypadku Budweisera i kukurydzy w przypadku Millera) sięga nawet 40 %, ale pozostałe 60 % stanowi słód jęczmienny (słód diastatyczny) o bardzo wysokiej aktywności enzymatycznej produkowany z tzw. jęczmienia sześciorzędowego. W przypadku dostępnego u nas typowego słodu pilzneńskiego udział takich surowców niesłodowanych raczej nie powinien przekraczać 20 %. Należy zadbać o ich skleikowanie i kontrolować przebieg zacierania z pomocą próby jodowej. Andrzej Sadownik
  • W jaki sposób najlepiej używać słodu barwiącego? Czy zacierać go razem z innymi słodami czy może dodać na innym etapie warzenia? Słuszne skrupuły! Ze słodu barwiącego, poza pożądanymi ciemnymi barwnikami, ekstrahują się substancje dość ostre, nieprzyjemne w smaku, które ogólnie można określić jako smak spalenizny. Zresztą zapewne i substancje barwiące w jakimś stopniu składają się na ten smak, który przystoi w niewielkim natężeniu piwom w stylu Stout, ale już innym ciemnym piwom nie bardzo. Przede wszystkim aby zminimalizować niekorzystne wpływy słodu barwiącego nie należy przesadzać z jego ilością. 5% zasypu wydaje się być górną granicą stosowalności (aczkolwiek jeden słód barwiący drugiemu nierówny - bardzo trudno o powtarzalność w jego produkcji). Śruty słodu barwiącego najlepiej dodać do zacieru w ostatnich minutach procesu zacierania, albo wręcz dopiero tuż przed przeniesieniem zacieru do filtracji. Można także zadziałać "z drugiego końca" procesu zacierania: śrutę słodu barwiącego, umieszczoną w worku ekstrakcyjnym, wyekstrahować chłodną wodą, którą po podgrzaniu użyjemy do zacieru głównego. Takie postępowanie, choć bardziej kłopotliwe, ma tę zaletę, że słód barwiący wstępnie zakwasi wodę zacierną. (AS)
  • W jaki sposób najlepiej używać słodu barwiącego? Czy zacierać go razem z innymi słodami czy może dodać na innym etapie warzenia? Słuszne skrupuły! Ze słodu barwiącego, poza pożądanymi ciemnymi barwnikami, ekstrahują się substancje dość ostre, nieprzyjemne w smaku, które ogólnie można określić jako smak spalenizny. Zresztą zapewne i substancje barwiące w jakimś stopniu składają się na ten smak, który przystoi w niewielkim natężeniu piwom w stylu Stout, ale już innym ciemnym piwom nie bardzo. Przede wszystkim aby zminimalizować niekorzystne wpływy słodu barwiącego nie należy przesadzać z jego ilością. 5% zasypu wydaje się być górną granicą stosowalności (aczkolwiek jeden słód barwiący drugiemu nierówny - bardzo trudno o powtarzalność w jego produkcji). Śruty słodu barwiącego najlepiej dodać do zacieru w ostatnich minutach procesu zacierania, albo wręcz dopiero tuż przed przeniesieniem zacieru do filtracji. Można także zadziałać "z drugiego końca" procesu zacierania: śrutę słodu barwiącego, umieszczoną w worku ekstrakcyjnym, wyekstrahować chłodną wodą, którą po podgrzaniu użyjemy do zacieru głównego. Takie postępowanie, choć bardziej kłopotliwe, ma tę zaletę, że słód barwiący wstępnie zakwasi wodę zacierną. (AS)
  • Przymierzam sie do uwarzenia koelscha tylko ciagle sie zastanawiam nad planem przerw, jak najlepiej to zrobic? Czy słód pszenny wcześniej odrębnie zatrzeć w niższej temperaturze i potem podnieśc temp. i dodać jęczmienny, czy zacierać razem a jeżeli tak, to zaczynać nisko czy tak jak dla słodów jęczmiennnych ? Zasyp do Koelscha (ok. 13 % słodu pszennego, 87% jęczmiennego) należy traktować łącznie! Klasycznie wygląda to tak, że zaczyna się od możliwie najbardziej gęstego zacieru w temp. ok 45 *C i podnosi temeperaturę w tempie ok. 1/2 *C/min poprzez dozowanie niemal wrzącej wody do mieszanego zacieru (w kadzi nie zaizolowanej termicznie zapewne potrzebne będzie też lekkie jej podgrzewanie). Po osiągnięciu temperatury 65 *C następuje 30 minutowy postój. Następnie podgrzawa się zacier, z ewentualnym dalszym dodaniem wrzątku, do temperatury 70 *C i "stoi" około 15 minut. W końcu należy podgrzać do 78 *C i filtrować. Również ten skok temperatury można realizować przez dodanie wrzątku - w niektórych kolońskich browarach w kadzi zaciernej przed filtracją zgromadzone jest do 80% objętości brzeczki, jaka finalnie znajdzie sie w kotle przed gotowaniem!
  • Czy słody barwiące należy dodawać na końcu zacierania ? Czy ciemny kolor brzeczki pozwoli na próbę jodową? Właśnie ze względu na możliwości wykonania próby jodowej, np. śrutę Carafy® lub palonego jęczmienia należałoby dodać do zacieru po uzyskaniu negatywnego wyniku próby jodowej (brak ekstra zabarwienia próbki ciekłej części zacieru). Jest to rozwiązanie korzystne również dlatego, że skutkuje łagodniejszym smakiem spalenizmy przy zapewnieniu równie intensywnej barwy. (AS)
  • Czy to prawda, że dodatek surowców niesłodowanych powoduje powstanie lepszej piany? Mam ochotę spróbować zmielić na mąkę ok 500 g kaszy jęczmiennej i dodać do 4 kg zasypu. Czy to wystarczy aby otrzymać piękną piankę? A co będzie gdy dodam mąkę pszenną i czy można przy takich proporcjach zacierać infuzyjnie? Dodatek niesłodowanego jęczmienia do zacieru oznacza wprowadzenie dodatkowych ilości białka oraz beta-glukanów, w stanie nienaruszonym słodowaniem. Ponieważ za tworzenie się i trwałość piany odpowiada frakcja białek (peptydów) o średnich rozmiarach cząsteczek (masach cząsteczkowych 10 - 60 kDa), to przy zachowaniu wszystkich innych warunków zacierania, najwyrażniej udział tej frakcji w ogólnej ilości peptydów w piwie korzystnie wzrasta. W typowych warunkach zacierania wzrośnie również w brzeczce i ostatecznie w piwie stężenie beta-glukanów (materiał konstrukcyjny ścian komórek, w których zalegają złoża skrobi). Beta-glukany zwiększają lepkość brzeczki i piwa, a lepkość ma b. istotny, pozytywny wpływ na trwałość piany. W normalnych warunkach można użyć nawet do 20% niesłodowanego jęczmienia w zasypie. W warunkach domowych lepszym od zmielonej kaszy surowcem jęczmiennym będą tzw. błyskawiczne płatki jęczmienne. Skrobia w procesie produkcyjnym w tych płatkach została już skleikowana i jest dostępna wprost dla enzymów amylolitycznych. Mąki pszennej dodaje się np. w przypadku zacieru dla belgijskich piw pszenicznych, gdzie nie stosuje się techniki dekokcyjnej. W każdym razie, w przypadku użycia skrobiowych surowców niesłodowanych, należy podczas zacierania bezwzględnie przeprowadzać próbę jodową! (AS)
  • Myślałem o zrobieniu piwa owsianego, kukurydzianego lub ryżowego czyli z większym udziałem dodatków niesłodowanych. Zastanawiam się ile ich można użyć maksymalnie w zasypie bo z tego co się orientuje te dodatki potrzebują enzymów ze słodu więc 100% procent nie może być. Jak przygotować te dodatki? Wiem, że są płatki owsiane błyskawiczne więc z nimi problemu nie będzie ale co z ryżem i kukurydzą? Jakie cechy smakowe będą miały te piwa z takimi dodatkami niesłodowanymi ? Używając jako bazowego dobrej jakości słodu pilzneńskiego, można bez obaw o jego wydolność enzymatyczną użyć dodatku surowca niesłodowanego z udziałem sięgającym 25 % m/m zasypu. Skrobia tych dodatków powinna być w warunkach zacierania dostępna dla enyzmów amylolitycznych słodu, tj skleikowana. Z tego względu najlepszą formą tych dodatków będą tzw. płatki błyskawiczne. Takie (a są również i ryżowe) można z powodzeniem dodawać do zacieru bez żadnej wstępnej obróbki cieplnej. Inne wypada wstępnie rozgotować. Piwa raczej nie zyskają smakowo w porównaniu do wersji pełnosłodowej, ale kwestie smakowe najpewniej roztrzygać osobiście. 100 % surowca niesłodowanego w zasypie bynajmniej nie jest dzisiaj rozwiązaniem niemożliwym do realizacji. Trzeba jedynie cały "aparat enzymatyczny" dostarczyć do zacieru z zewnątrz, w formie odpowiednich preparatów handlowych. (AS)
  • Zrobiłem pierwszy raz piwo z zacieraniem dekoktycyjnym. Mam w związku z tym pytanie: czym róźni się tak zrobione piwo od piwa z zacierania infuzyjnego? C zy nie jest to tylko sztuka dla sztuki? Na to pytanie najlepiej możnaby odpowiedzieć samemu realizując tę samą recepturę raz z zacieraniem infuzyjnym stopniowym, drugi raz dekokcyjnie. Jeszcze 25 lat temu zacieranie dekokcyjne było normą w polskich browarach. Ale też używano innych, gorszych słodów, a dekokcja służyła przede wszyskim podniesieniu wydajności na warzelni. Gotowanie części zacieru niewątpliwie wnosi pewne oryginalne nuty smakowe do brzeczki i piwa, ale czy pozytywne, dość intensywne, i warte dodatkowego zachodu, to rzecz indywidualnego gustu i uznania. Jednak wydaje się, że warząc tradycyjnego Bocka, Weizena albo Pilznera wypada zacierać dekokcyjnie, bo nawet dzisiaj tak to w browarach się robi (jednak raczej zacieranie jedno-, dwuwarowe, a już nie trójwarowe).
  • Czy można podczas zacierania słodu dodać od razu chmiel, żeby skrócić czas produkcji ? Dodaje się czasami chmiel aromatyczny do zacieru z myślą o wprowadzeniu aromatu i smaku. Ale nie goryczki! By piwo zyskało chmielową goryczkę, chmiel musi być wprowadzony do kotła i gotowany przez kilkadziesiąt minut. (AS)
  • Spleśniała mi łyżka - czy mogę coś z nią zrobić czy mam kupić nową? Jeżeli chodzi o łyżkę używaną do mieszania zacieru to wystarczy ją porządnie umyć, ewentualnie wyparzyć wrzątkiem.Po gorącej stronie procesu (zacieranie, gotowanie) jej użycie po wcześniejszym umyciu (jak wyżej) nie stwarza żadnego zagrożenia.
  • Mam pewien problem z klarownością piwa. Po tygodniu leżakowania w butelkach piwo jest dalej mętne. Z 12*blg odfermentowało poniżej 2*blg. Do butelek dodałem glukozę. Zastanawiam się, czy nie popełniłem błędu przy filtracji - kadź filtracyjna z Browamatora. Według mnie filtrat do końca nie był taki klarowny. Po tygodniu leżakowania w butelkach każde piwo ma prawo być jeszcze mętnym. Jest powód do niezadowolenia, gdy nie klaruje się po dwóch miesiącach. Powody trwałej mętności piwa mogą być bardzo różne: np. obecność skrobi, pylista natura dzikich drożdży, infekcja bakteryjna, duże stężenie szczawianów. Jakość filtratu z kadzi filtracyjnej zacieru, może nie bez znaczenia, nie ma jednak dużego wpływu na końcową klarowność piwa. Taki filtrat, zwłaszcza brzeczka przednia, zwykle całkiem klarowny nie jest. Tak więc proszę nie desperować, a raczej uzbroić się w cierpliwość.(AS)
  • Z różnych powodów (lokalowych, surowcowych, sprzętowych) "dopuszczam się" warzenia piwa tylko z brew kitów. Chciałbym jednak poprawić gęstość i stabilność piany poprzez dodanie płatków jęczmiennych błyskawicznych. Jak to zrobić? Czy dodać do brzeczki i gotować a póĽniej przefiltrować, czy też zagotować i pozostawić całość do przefermentowan ia i samo osiądzie na dnie? Jakiej ilości płatków użyć do nastawu z jednej puszki (1, 7 kg na 23 litry piwa). Czy jest sens przeprowadzania takich zabiegów? Czy do piw jęczmiennych można dodać płatków pszenicznych i odwrotnie? Używanie niesłodowanych płatków jęczmiennych albo pszenicznych ma sens jedynie w obecności czynnych enzymów proteolitycznych (rozkładających białka) i amylolitycznych (rozkładających skrobię), nośnikiem których jest słód. Ekstrakty słodowe albo nie wykazują już żadnej aktywności enzymatycznej, albo zgoła niewielką i niewystarczającą. Jakimś rozwiązaniem mogłoby być "częściowe zacieranie", np.: 0,4 kg płatków błyskawicznych wymieszanych z 1,1 kg śruty słodu pilzneńskiego umieścić w muślinowym worku ekstrakcyjnym i zanurzyć do 4-5 l ciepłej wody, tak by temp. układu ustaliła się na poziomie ok. 50 *C. Po upływie 20 minut podgrzać do temp. ok. 68 *C i przetrzymać kolejne 20 minut. Powoli, w ciągu kolejnych 20 minut podgrzać do poziomu 75 *C i wyjąć worek. Teraz dodać i rozpuścić ekstrakt, zagotować, ewentualnie dochmielić. Takie częściowe zacieranie w worku ekstrakcyjnym nie jest bez wad: nienormalnie kształtuje sie tutaj stosunek wody i śruty oraz dużo gorzej wypada filtracja zacieru. W rezultacie piwo może być (nie musi) trwale mętne i nieco bardziej garbnikowe.
  • Jak zmieniaja sie przerwy podczas zacierania jezeli zmniejszymy ilosć wody? Normalni e dajemy 3.5 litra na 1kg slodu, a jak dam 2.5 litra na 1 kg to mam wydlużyć czy skrócić przerwy? Nie ma specjalnych powodów, by zmieniać czas poszczególnych przerw. O gotowości zacieru do filtracji tak, czy inaczej zdecyduje ostatecznie negatywny wynik próby jodowej.
  • Na czym polega wstępne skleikowanie. Nie mogę ostatnio znaleźć płatków jęczmiennych błyskawicznych i będę musiał zastosować zwykłe, proszę o poradę jak mogę je skleikować. Nie do wiary, że masz trudności ze znalezieniem jęczmiennych płatków błyskawicznych - mam wrażenie, że na pólkach leżą zawsze obok owsianych i czasami zdarza mi się je pomylić : ) Megacząsteczki skrobi zamknięte są w postać większych i mniejszych granulek zamkniętych błonami i jako takie są trudno dostępne dla enzymów amylolitycznych (powodujących hydrolityczny rozpad skrobi do cząsteczek cukrów prostszych). By ten dostęp ułatwić, skrobię należy skleikować, tj. namoczyć i podgrzać do temperatury, w której błony pękają i granulki uwalniają swoją zawartość. Uwolnione cząsteczki skrobi powodują wzrost lepkości ogrzewanej mieszaniny - stąd nazwa skleikowanie. Skrobia z różnych źródeł kleikuje w nieco różnych temperaturach – w najwyższej skrobia ryżowa. Należałoby więc zwykłe płatki jęczmienne przegotować chwilę przed dodaniem do zacieru i tyle (choć w browarach takie oddzielne, wstępne gotowanie surowca niesłodowanego przeprowadza się w obecności pewnej domieszki słodu). Andrzej Sadownik
  • Zwracam się z pytaniem - czy i ew. jaki wpływ na warzone piwo ma stosowanie filtrowanej wody (konkretnie za pomocą odwróconej osmozy)? Niekt óre głosy twierdzą, że woda taka jest tak czysta, że aż wyjałowiona. W ogóle - jaką wodę Panowie preferujecie? (wodociąg, przegotowana, mineralna - jaka, filtrowana itp.). Woda oczyszczona metodą odwróconej osmozy jest praktycznie pozbawiona składników mineralnych (odpowiednik wody destylowanej - wody miękkiej absolutnie). Nie można jej jednak uważać za wyjałowioną w sensie mikrobiologicznym. Taka woda wcale nie jest dobrym wyborem - enzymy zacieru, drożdże, dla dobrego funkcjonowania potrzebują różnych składników mineralnych obecnych w śladowych ilościach w naturalnej wodzie. O wstępnym traktowaniu wody decyduje z jednej strony charakter dostępnej wody, z drugiej zaś styl piwa które aktualnie warzymy - nie może być więc mowy o stałych preferencjach. Generalnie, bardziej uniwersalna jest woda miękka, bo w razie potrzeby można ją utwardzić dodatkiem soli wapnia (trudniej jest zmiękczyć wodę twardą). Wodę z sieci z wyczuwalną obecnością chloru należy bezwzględnie przefiltrować przez filtr węglowy albo przegotować. (AS)
  • Słyszałem, że efekt rozjaśniający brzeczkę można uzyskać dodając ryżu. W związku z tym mam pytanie: ile i jakiego ryżu muszę dodać do 5 kg zasypu słodu pilzneńskiego jasnego na 25 l brzeczki? Jakiej obróbce należy poddać ryż (czy go zmielić, czy skleikować itp)? Chciałbym uwarzyć piwo w kolorze złocistym jasnym. Czy to możliwe? Z góry dziękuję za odpowiedź. Jeżeli słód pilzneński ma normalną aktywność enzymatyczną, to udział surowca skrobiowego niesłodowanego może bezpiecznie sięgnąć 20% zasypu. Najlepszym surowcem tutaj byłyby tzw. płatki ryżowe. Skrobia ryżowa ma wśród zbóż wyjątkowo wysoką temperaturę kleikowania (ok. 85°C). Płatki ryżowe to forma, która na pewno nie wymaga śrutowania, a w zasadzie także gotowania celem skleikowania. Dla pewności jednak ten 1 kg płatków (zastępując 1 kg słodu w 5 kg zasypie) ugotowałbym osobno: płatki i 0,25 kg śruty słodu jęczmiennego wsypać do 3 l wody i przetrzymać w temperaturze ok. 70°C przz 10 min., po czym doprowadzić do wrzenia i gotować przez następne 10 min.Ugotowaną, gorącą mieszaninę dodać do głównego zacieru, który np. właśnie kończył postój przerwy białkowej (50-55°C). Proponuję zasyp w sumie 5 kg, co powinno w rezultacie dać 25 l piwa o ekstrakcie wyjściowym ok. 11°Blg. Takie piwo będzie z pewnością jasno-złociste. Życzę powodzenia! (AS)
  • Czy sensowne jest zacieranie słodu w garnku mniejszym niż ~30 litrów ? Chodzi mi o sytuację podobną do gotowania ekstraktu, kiedy można użyć mniejszej objętości i uzupełnić ją wodą już w fermentorze. Gar o pojemności 30 litrów to spory problem do podgrzania na kuchni elektrycznej (płyta ceramiczna), bo się po prostu na niej nie mieści tj. nad "palnikami"! Garnek 20-litrowy jest bardziej używalny, ale czy zacieranie w mniejszej ilości wody jest nadal skuteczne ? Jeżeli mówimy o skali warki = 20 l, to zacieranie przeciętnego pod względem stężenia ekstraktu piwa w garnku o pojemności 20 litrów jest wyobrażalne. Oznacza ok. 4,5 kg śruty i ok. 12 litrów wody. Zacier o gęstości 2,7 l wody / 1 kg śruty jest raczej gęsty, ale w takim gęstym zacierze enzymy są mniej podatne na uszkodzenie termiczne. To dobrze się składa, bo z kolei mieszanie takiego zacieru podczas podgrzewania jest utrudnione i dochodzi do miejscowych przegrzań. Ogólnie, właśnie takie gęste zaciery chroniące enzymy przed deaktywacją dają nieco lepsze wydajności i są typowo stosowane w browarach (co ma znaczenie w fabryce piwa, nie w domu).
  • Zamierzam zainwestować w domowe piwowarstwo. W kilku miejscach przeczytałem, że problemem jest to, że korzysta się z kuchni elektrycznych z płytą ceramiczną. Niestety właśnie taką kuchnię posiadam. Mam pytanie czy ktoś przećwiczył korzystanie z takich kuchni i czy rzeczywiście jest to znaczący problem ? Taka forma ogrzewania wystarczy zapewne do uczynienia pierwszych kroków piwowarskich, tj. warzenia z ekstraktów (gotowców, brew-kit'ów). Tutaj wystarczy naczynie 10 l, zawartość którego da się zapewne doprowadzić do wrzenia na płycie ceramicznej.Warzenie w typowej, pełnej skali (docelowo 20 l piwa) poprzez zacieranie i gotowanie całości brzeczki wymagać będzie pewno jednak innego rozwiązania grzewczego. Tutaj polegałbym na opiniach, skargach użytkowników kuchni elektrycznych z płytą ceramiczną. Możliwe są miejscowe przegrzania, przypalenie zacieru, za to trudno o dostatecznie intensywne gotownie brzeczki. Łatwo także o uszkodzenie samej kuchni. (AS)
  • Piwo po schłodzeniu poniżej 10 stopni mętnieje. Czy to prawidłowe ? Czy dodatek żelatyny na koniec fermentacji cichej to zmieni ? To tzw. "zmętnienie na zimno". Zjawisko naturalne, wynikające z pogorszającej się wraz z obniżeniem temperatury rozpuszczalności kompleksów garbnikowo-białkowych. Dodatek żelatyny na koniec "cichej" ma za zadanie przede wszystkim usunięcie z piwa drożdży, ale w wyniku tego procesu ubywa z piwa także nieco białka i garbników. Tak więc skłonność do zmętnienia na zimno będzie także nieco mniejsza. Zmętnienia jednak nie wyeliminuje! Ten problem trzeba atakować znacznie wcześniej: dobierając niskobiałkowe surowce, prowadząc długą przerwę białkową podczas zacierania, dbając o prawidłowe pH zacieru, wód wysłodkowych, brzeczki przed gotowaniem, używając mchu irlandzkiego na koniec gotowania. W browarach przemysłowych dodatkowo stosuje się żel krzemowy i poliwinylopolipirolidon do usuwania składników zmętnienia z gotowego piwa przed filtracją. Można jednak sobie to wszystko darować. Wystarczy schładzać piwo do pożądanej temperatury bezpośrednio przed spożyciem - zmętnienie, by powstało, wymaga czasu, którego nie należy mu dawać. Białka i garbniki warto w piwie zachować, bo to cenne składniki pokarmowe nadające piwu "pełnię smakową".

Wyszukiwanie zaawansowane

Wyszukaj:

zawierające co najmniej jedno szukane słowo

zawierające wszystkie szukane słowa

Dopasowanie słów:

uwzględniaj całe wyrazy

uwzględniaj tylko początki wyrazów

Koszyk

Dostępne produkty

Znajdź produkt

szukaj

Kontakt

172761411
poniedziałek-piątek (10:30-16:00)
  • Weyermann - słody dla browarów oraz dla piwowarów domowych!!!
  • Zaopatrzenie winnic i winiarni
  • Piwa domowe smaczne i zdrowe

O Browamatorze